piątek, 15 czerwca 2018

DO GÓRY

Dzisiaj na zajęciach jogi spytałam jednej uczennicy czy wszystko ok,  ponieważ miała smutne oczy co jest u niej rzadkością. Powiedziała że nie. Niestety u jej kilkuletniej córeczki zdiagnozowano guza i czeka ją operacja. Aż serce mnie zabolało, gdyż sama mam dzieci i nie nie chcę nawet sobie wyobrażać co dzieje się w umyśle mamy w takim momencie i przez co musi ona przechodzić. Dlatego dzisiaj mały apel do Was, abyście w najbliższym czasie przed praktyką jogi dołożyli do swojej intencji prośbę do „Góry”, aby Marysia jak naszybciej wróciła do zdrowia a jej rodzinie życzmy jak najwięcej siły w najbliższych tygodniach wysyłając im morze pozytywnej energii. Ja na pewno będę ćwiczyć w jej intencji do czego i Was namawiam.
Z góry dziękuję za wsparcie Marysi i jej rodziców 🙏🙏🙏
Namaste😊
Miss Joga

P.S. Tak wiem, że mam masę postów do nadrobienia, ale niestety z Lizbony wróciłam bez głosu, przeziębiona z temperaturą a niewinny z pozoru kaszel skończył się antybiotykiem. Więc potrzebuję kilka dni aby się ogarnąć i pouzupełniać wszystko zarówno w życiu jak i na mojej stronie😊🙈 Pozdrawiam Was ciepło 😘
📸 by Mirela Kozłowska

MOTTO NA DZIŚ:
„TRUE IS LIKE A SURGERY. IT HURTS BUT CURES.
LIE IS LIKE A PAIN KILLER. IT GIVES INSTANT RELIEF BUT HAS SIDE EFFECTS FOREVER..”

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza