niedziela, 11 marca 2018

OCZY ZAMKNIĘTE (?)

„Jak to  jest na tej jodze? Można zamykać oczy w asanie, aby się bardziej skoncentrować do wewnątrz czy raczej niekoniecznie?” Jest to jedno z pytań pojawiających się ostatnio od Was w mailach.


Otóż Moi Drodzy. Biorąc pod uwagę, że każdy z nas ma inną osobowość, temperament i energię, dlatego też kwestię skupienia należy traktować bardzo indywidualnie. Niemniej jednak można przyjąć pewne zasady, które warto wziąć pod uwagę w swojej codziennej praktyce. Generalnie jogę praktykuje się z otwartymi oczkami, aby całą naszą uwagę skoncentrować na Dristhi ( punktach skupienia - w zależności od tego jaką pozycję wykonujemy, nasza uwaga będzie podążać za Dristhi) Jeżeli jednak bardzo nam zależy aby wejść głębiej w pozycję, poczuć ją mocniej, intensywniej, dopuszcza się przymknięcie oczu ( nie ich zaciśnięcie) i najczęściej praktykuje się to w pozycjach siedzących, skłonach i skrętach. Są to wtedy asany wyciszające nasz układ nerwowy, uspokajające i niedynamiczne jak wiecie, zatem nasze opadające powieki będą bardziej sprzyjać praktyce. Natomiast w asanach stojących czy wygięciach oczy zdecydowanie powinny być otwarte bo po 1. są to mocne pozycje czasami wymagające od nas dodatkowo balansu ( Virabhadrasana III - Wojownik III, Ardha Candrasana - pozycja Pół Księżyca) i jeśli wtedy zamkniesz oczy to po prostu możesz się wywrócić. Po 2. W mocnych wygięciach z kolei bardzo zaangażowane są barki i uda, często Urdha Danurasana ( mostek) jest dla niektórych prawdziwym wyzwaniem i tutaj nie bardzo wyobrażam sobie, aby wchodzić do niego z zamkniętymi oczami, gdyż energetyka tej pozycji jest zbyt duża, aby nasz umysł w niej odpoczywał.
 Możliwe, że są osoby, które stwierdzą iż mogą bez problemu zamknąć oczy w każdej asanie. Well… i dobrze, że tak potraficie. Jednak jeśli pytacie mnie o zdanie, to  uważam, iż warto a nawet powinno się praktykować jogę  z otwartymi oczami, choćby po to aby nauczyć się wycofania zmysłów do „wewnątrz” będąc uwagą i ciałem „na zewnątrz” Wyjątkiem jaki osobiście dopuszczam oprócz wyżej wymienionych przykładów jest Salamba Sravangasana ( Świeca) i Sirsasana ( stanie na głowie) kiedy robię dłuższe czasy ( 6-10 minut) Wtedy „przymykam oczy” aby zregenerować się w tych pozycjach, ale jest to stan pomiędzy zamkniętymi a szeroko otwartymi gałkami ocznymi :)
Drugi wyjątek stanowi moment, kiedy praktykuję jogę na wolnym powietrzu np. na plaży i razi mnie słońce, wtedy też zamykam oczy :) Serio, tak po prostu, żeby mnie nie raziło :) 
Miłej niedzieli i oby nam wszystkim słoneczko w nadchodzącym tygodniu troszku poświeciło :)
Miss Joga
Zdjęcie: Justyna Pyda, Warsztat jogi Włochy 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz