niedziela, 18 marca 2018

NIEDZIELA

Wiecie jaki krąży teraz żarcik? Że „odkąd niedziele są wolne i nie chodzi się po galeriach, to w końcu ma się czas na jogę” 😂😂😂 No więc idąc tym rozumowaniem przy temperaturze -5 stopni za oknem, Wrocławscy jogini zdecydowali, że 18 marca to całkiem dobry dzień na jogę i pomimo mrozu i kuszącej perspektywy kawki w łóżku z rana, postanowili jednak wcześnie wstać i poćwiczyć. Fantastyczna grupa ludzi, z wyjątkowym poczuciem humoru, pozytywną energią i chłonna wiedzy jak mało kto przyszła jak zawsze punktualnie pomimo zmęczenia i zakwasów z dnia poprzedniego ( chociaż podobno z medycznego punktu widzenia na drugi dzień są to już mikrourazy a nie zakwasy 🙈) Za to wszyscy praktykowali przepięknie, dając z siebie 100 %, wspierając się nawzajem i motywując. Właśnie tak rośnie nam nowe pokolenie Nauczycieli Jogi. A ja miałam wielką przyjemność, że mogłam podzielić się z nimi swoją wiedzą, doświadczeniem i być z nich naprawdę bardzo dumna. Ot taka Niedziela :)
Pozdrawiam
Miss Joga

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza