piątek, 23 lutego 2018

CZŁOWIEK PLANUJE, A BÓG ŻARTUJE

Witajcie. Wiem, że miałam kilkudniową przerwę na blogu, ale uprzejmie informuję, że już jestem z powrotem i mam nadzieję, że więcej Was już na tak długo samych tutaj nie zostawię ;) Zatem chwila wyjaśnienia. Dostałam w ostatniem czasie kilka ciekawych propozycji związanych z różnymi jogowymi projektami, dzięki którym będziemy mogli wspólnie praktykować jogę, wyjeżdżać na warsztaty zagraniczne oraz korzystać z różnych benefitów jako czytelnicy bloga Miss Joga. A ponieważ bardzo lubię jak wszystko nad czym pracuję wychodzi perfekcyjnie ( no.. z asanami jest różnie, ale przecież nobody's perfect;) to generalnie zazwyczaj wszystkie moje działania są dużo wcześniej zaplanowane, przemyślane i dobrze zorganizowane. I aby efekt końcowy  był satysfakcjonujący to czasami muszę pewne rzeczy sama zweryfikować, zobaczyć, poczuć, załatwić i posłuchać swojej intuicji, aby wiedzieć w którym kierunku najlepiej podążać. No więc na ten moment obrałam sobie jedną ścieżkę, troszku wyboistą i pewną niewiadomych, ale głęboko wierzę, że idąc nią wytrwale dalej pod górę już wkrótce podzielę się z Wami pięknym widokiem na jej końcu. Dlatego też dziękuję wszystkim czytelnikom za wyrozumiałość mojej kilkudniowej absencji w postach. Sami wiecie jak to jest: „Człowiek planuje, a Bóg z tego żartuje”… ale mimo wszytko ja chyba zaryzykuję i jednak co nieco zaplanuję 😊🙈 
MIłego weekendu
Miss Joga

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza