poniedziałek, 5 lutego 2018

BALANS W JODZE

„Kto znajdzie balans w jodze, znajdzie balans w życiu”  
Czyż nie jest to prawdą? Czy kiedy w domu, pracy i z przyjaciółmi wszystkie sprawy mamy poukładane czyż nie lepiej nam się praktykuje? Z takim  czystym zupełnie beztroskim umysłem? A z drugiej strony: kiedy się stresujemy, mamy fatalny dzień, wszystko nam się wali na głowę czy to nie właśnie wtedy na jodze już po kilku oddechach wracamy do równowagi? Osobiście zaobserwowałam tutaj dużą zależność (przynajmniej w moim przypadku). Widzę jak codzienne (bardzo przyziemne) życiowe problemy wpływają na jakość wykonywanych przeze mnie asan. Ale jednocześnie wiem jak bardzo joga pomaga mi się wyciszyć, uspokoić umysł i przez godzinę nie myśleć o niczym innym jak podciągniecie rzepki ;) Żart oczywiście. 
Reasumując: szukanie równowagi między tym co ważne, co nas spotyka, a tym co czujemy oraz dążenie do wewnętrznego spokoju, aby być w zgodzie z otoczeniem i samym sobą, to nic innego jak właśnie nieustanny balans... A skoro o tym mowa, to polecam dzisiejszą pozycję. Tak po prostu zegnij nogę w kolanie, połóż ją na przeciwnym udzie i usiądź na pięcie. Połącz dłonie, wyciągnij tułów do góry, wciągnij pępek i co najważniejsze skoncentruj całą swoją uwagę na jednym punkcie. I szukaj balansu oczywiście...
Serdeczności
Miss Joga

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz