czwartek, 7 grudnia 2017

RYZYKOWNE (?)

„My goal is to build a life
I don’t need a vacation from”

„Mój cel to zbudowanie życia
od którego nie potrzebuję wakacji”

Rob Hill

Ktoś mógłby rzec, że łatwiej powiedzieć, ale trudniej zrobić. I jest w tym pewnie trochę prawdy, ponieważ na wszystko w życiu jak wiemy trzeba sobie zapracować - to jasne. Ostatnio poznałam przemiłą parę, która zakochała się w Hiszpanii i planuje się tam przenieść na stałe. Czy mają tam pracę ?- Jeszcze nie. Czy mają pomysły jak mogą zarabiać tam na życie ? - Mnóstwo. Czy mają chęci i siłę aby ogarnąć przeprowadzkę na drugi koniec Europy całą rodziną?  - Ogromne. Czy słyszą, że nie powinni tego robić, że to zła decyzja? - Codziennie, 100 razy dziennie. Czy się wahają, boją, stresują? - Wcale! Wyjeżdżają z Polski już w styczniu i jestem pewna że będą tam szczęśliwi i odniosą duży sukces. Uwielbiam takich ludzi, którzy upatrzą sobie cel i po prostu do niego dążą. Jak? Powoli małymi kroczkami do przodu, cały czas wierząc, że Góra i tak już wszystko zaplanowała. Bohaterowie mojego posta są tylko przykładem jak powinniśmy/ tudzież możemy spełniać swoje marzenia. Odnosi się to tak naprawdę do wszystkich naszych planów i projektów zarówno tych bardziej jak i mniej abstrakcyjnych. To troszkę tak, jak mój kolega spytał mnie dziś czy może zacząć chodzić do mnie na zajęcia, bo możliwe że w przyszłości chciałby zostać nauczycielem jogi i dobrze byłoby „jakoś zacząć”  :) Oczywiście, że może! Każdy z nas może być Nauczycielem Jogi, mieszkać na Wyspach Kanaryjskich, napisać książkę, objechać cały świat itp Można? Jak najbardziej tak! Ważne, aby być w tym konsekwentnym i nigdy nie tracić wiary.
Dzisiejszy post dedykuję wszystkim którzy mają chwile zawahania, zwątpienia i nie wiedzą co dalej robić. Niektórzy może nawet czekają na jakiś znak? Kochani! Idziecie nie w dobrym, ale w bardzo dobrym kierunku! Jeśli wysłała Was tam Wasza intuicja, to lepszej decyzji nie mogliście podjąć. „Ale czy nie jest to jednak trochę ryzykowne?” Wszystko jest w życiu ryzykowne: związki w które wchodzimy, jazda samochodem, skok ze spadochronem, kąpiel w morzu itp.  Nigdy nie wiemy co jak się zakończy. Ale jedno jest pewne: jeśli nie spróbujemy, to się nigdy nie przekonamy…
Miss Joga

Zdjęcie: Jarek Korbik, Morze Martwe

2 komentarze:

  1. No to trafiłaś w punkt z dzisiejszym postem...
    "Dzisiejszy post dedykuję wszystkim którzy mają chwile zawahania, zwątpienia i nie wiedzą co dalej robić." - nie mam pojęcia co robić, jak robić i w ogóle gdzie szukać lepszej do życia rzeczywistości.
    Dziękuję za ten wpis, ruszasz zawsze moje 4 litery do działania, mam nadzieję że tym razem również :)
    pozdrawiam!
    Anna

    OdpowiedzUsuń
  2. Aniu Najlepszego Ci życzę i dużego światełka w tunelu kiedy gaśnie 😊
    Pozdrawiam ciepło
    M.

    OdpowiedzUsuń