środa, 20 września 2017

WIELKI FAN

No dobrze, a gdybyś stanęła na rękach troszku dalej niż kilka cm od ściany? Powiedzmy tak 3 stopy dalej, a potem 4? Kto wie, jeśli Ci się spodoba możesz nawet odsunąć się na odległość 5 swoich stóp :) Zawsze powtarzam, że strach jest tylko w naszej głowie, nigdzie indziej. Co ciekawe strach dotyczy z reguły przeszłości i przyszłości bo w teraźniejszości go nie ma. Wracamy myślami do przeszłości mając na uwadze wydarzenia jakie nas kiedyś spotkały lub patrząc w przyszłość boimy się tego co się stanie, tego co nieznane.  W tym momencie w którym czytasz tego posta nie ma strachu, prawda? Kiedy podchodzisz do ściany, aby stanąć na rękach również go nie ma, bo przecież ściana nas nie zje ani się na nas nie przewróci. Kiedy kładziesz dłonie na podłodze masz kontakt z drewnem, matą a nie z jadowitym wężem, strachu nadal brak, tak czy nie? No i w końcu kiedy podnosisz jedną nogę do góry a drugą się odbijasz, to jest to skok w górę, a nie na bungee, nie ze spadochronu. Więc czego się bać?? To samo dotyczy odsunięcia się od ściany. Możesz powolutku odsuwać się po centymetrze, a możesz od razu na bogato po tip topku ;) Decyzja należy do Ciebie. Ważne, żeby przełamywać opory i lęki, które nie pozwalają Ci pójść dalej. Moja rada? Zrobić to szybko i mieć z głowy. Po wszystkim okaże się, że stanie na rękach nie jest ani takie straszne, ani nadzwyczajnie trudne jak nam się wydawało. Co więcej można je z czasem polubić, dobrze się bawić, a w niektórych przypadkach stać się nawet jego wielkim fanem ;)
Have fun 😉😀👍
Miss Joga
ps. Post ten dedykują wszystkim tym, którzy jeszcze mają opory w czerpaniu przyjemności ze stania na rękach, a w szczególności Kindze, która przy całej antypatii do tej pozycji lepiej wykonuje  ją na środku, niż przy ścianie :) 
MOTTO NA DZIŚ: "Żądam, żeby było zajebi*cie. Najpóźniej od czwartku"😂

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza