czwartek, 14 września 2017

KIEDY GDZIEŚ CIĘ CIĄGNIE


W ostatni weekend rozpoczął się Kurs JOGI dla początkujących. Byłam bardzo miło zaskoczona, gdyż zapisały się do mnie w większości osoby, które czytają mojego bloga, nigdy wcześniej nie były u mnie na jodze i jak mówią trafiły tu przez zupełny „przypadek” 😉 Jedni chcieli wzmocnić ciało, popracować nad sylwetką, inni wyciszyć, uspokoić umysł a jeszcze inni po prostu poznać na czym polega „ta joga”. Była też jedna Pani, która mówiła, że od zawsze ją ciągnęło na jogę, jakoś wcześniej nie miała okazji i czasu, ale kiedy zobaczyła mój post to stwierdziła, że jest to idealne dla niej…
Ta Pani będąc pierwszy raz w życiu na jodze ( a dopytywałam ją o to kilka razy) robiła wszystkie asany tak poprawnie, że w pewnym momencie przeszło mi przez głowę, że to może jakaś nauczycielka jogi, która pomyliła zajęcia albo nie chce się przyznać, że uczy. 
Jest taka niepotwierdzona teoria w świecie jogi, że jeśli ktoś przychodzi na jogę i robi wszystkie pozycje bez wyjątku wykonując je pierwszy raz w życiu, to znaczy, że prawdopodobnie w poprzednim wcieleniu był Joginem. I przez kilkanaście lat mojej praktyki spotkałam tylko 2 takie osoby, Dominika była trzecią. Na koniec robiliśmy Pranajame i tuż po, spytałam wszystkich o doznania: co czuli, czy było łatwo, trudno, dziwnie, ciężko itp To jak Dominika opisała swój stan było tak wyjątkowe, dojrzałe i w punkt, że miałam wrażenie, że jej Pranajama jest na poziomie mentalnym i duchowym Jogina z wieloletnim doświadczeniem a nie uczestnika kursu dla początkujących. A kiedy potem z nią o tym rozmawiałam, powiedziała, że od zawsze bardzo ją ciągnęło do jogi, tak jakby ją po prostu czuła, więc może jednak coś w tym jest i faktycznie w poprzednim wcieleniu była joginką 😉
Jaki można wysunąć wniosek z tej historii? Może taki, że jeśli czujemy, że gdzieś nas ciągnie, to to na pewno nie jest przypadek. To może być wyjazd do innego kraju, inna praca, dyscyplina sportowa, nie ważne co. Gdzieś za rogiem czeka na nas ciekawe doświadczenie, coś z czym warto się zmierzyć, czemu się warto poddać. Może to znak  od losu? Posłuchajmy swojej intuicji, ona nigdy nas nie zawodzi. Podążajmy za głosem, który mówi nam co robić i gdzie iść, bo on doskonale wie dokąd nas prowadzić. I nawet jeśli wydaje się nam to abstrakcyjne w danym momencie, to jestem pewna, że z czasem odnajdziemy w tym głębszy sens…
Serdeczności
Miss Joga

ps 1. Kiedy zaczęły się zajęcia z teorii wszyscy wyciągnęli zeszyty, długopisy i notowali. Naprawdę ta joga ich interesowała, chcieli jak najwięcej zapamiętać i wynieść z tych zajęć dla siebie. Uśmiechnęłam się, bo ja do tej pory robię notatki na warsztatach w których uczestniczę i chociaż mogłoby się wydawać, że nic nowego się już nie dowiem, bo co jeszcze można powiedzieć o jodze??? To zawsze, ale to zawsze wracam z zapełnionym notesem. Ehhh jednak pasja to pasja, całe życie się uczymy…. 
ps 2. Chciałam zrobić zdjęcie, ale grupa mnie poprosiła, żebym zrobiła jak już się trochę ogarną, więc zamieszczam swoje. Ja się cały czas jeszcze ograniam 😂😂😂

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz