czwartek, 17 sierpnia 2017

SPIĘTA I WYROZUMIAŁA

Dzisiaj jestem mega spięta i padnięta. Od kilku dni praktykuję jogę na warsztacie, gdzie od 8 rano do 19 wieczorem jesteśmy na sali praktycznie non stop (z małymi przerwami na 2 posiłki, kawę i toaletę). Jedna z moich koleżanek zażartowała, że jak przyjechała to robiła Supta Virasane klasycznie tylko na macie a teraz potrzebuje 1 bolstera i 2 koców 😂 Cóż, tak czasami jest. Ja sama czuję po sobie, że ciało już mam zmęczone i asany, które sprawiały mi dużo przyjemności na co dzień dzisiaj już takie miłe i przyjemne nie były. I tak sobie pomyślałam w trakcie zajęć, że muszę być dla siebie bardziej wyrozumiała. Bowiem zawsze robię wszystko na 1200 %, wymagająca jestem niemiłosiernie i nie ma, że boli, że czegoś nie zrobię.
 Przychodzi taki moment w Twojej praktyce kiedy czujesz, że jak za chwilę „nie przystopujesz na macie” ( tutaj pasuje słowo „nie odpuścisz”, ale tego zwrotu nie mam niestety w swoim słowniku ;) to po prostu zrobisz sobie bubu, czyli skończy się to kontuzją. Trudno mi powiedzieć czy w końcu zachowałam się jak dojrzała osoba czy to lata doświadczeń czy większa świadomość ciała spowodowały taką a nie inną refleksję. Grunt, że przebiła się ona przez wszystkie pozostałe myśli pt: „Pewnie, że dam radę! Jak to ja nie mogę?! Ja mogę wszystko! Nie, oczywiście nic mi nie jest, nic mi nie pęknie, jestem niezniszczalna 💪” itp. No więc na wieczornej sesji postanowiłam po raz pierwszy w życiu (?!) być dla siebie łagodna... I wiecie co? Naprawdę dobrze się z tym poczułam. To nie znaczy, że nie ćwiczyłam. Oczywiście, że ćwiczyłam, ale spokojnie, po prostu spokojnie 😊Tak chyba czasami bywa, że raz na 100 lat mamy prawo się gorzej poczuć, być zmęczeni i osłabieni. Jak dla mnie,  to jest taki mały krok do przodu w moim rozwoju, że w ogóle sama przed sobą się do tego przyznałam (no i może jeszcze przed tymi kilkoma tysiącami osób, do których dotrze ten post 😂😂😂). Bądźcie Moi Drodzy od czasu do czasu dla siebie wyrozumiali, jesteśmy przecież tylko ludźmi, prawda ? 😊
Miłego wieczoru 
Miss Joga

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza