poniedziałek, 10 kwietnia 2017

CO Z TĄ NOGĄ?

Pytacie: ”Kiedy jest ten moment, że można spokojnie i bezboleśnie założyć nogi za głowę?” Jak wspominałam już na warsztatach, pozycja ta należy do grupy zdecydowanie zaawansowanych i składają się na nią nie tylko otwarte biodra, ale i rozciągnięte ścięgna podkolanowe oraz elastyczne pachwiny. Czy wiesz, że przez biodra przebiega ponad 20 różnych mięśni? Od przewodzicieli, odwodzicieli, poprzez zginacze stawu biodrowego i mięśnie czworo-głowe uda. Więc tak naprawdę każdy ruch, który rozciąga te partie może być uznawany w mniejszym bądź większym stopniu za otwarcie biodra. Z kolei napięte biodra wpływają na wszystko, od braku możliwości zrobienia bezboleśnie mostka, po trudności z zaokraglonymi plecami w Uttanasanie. W przekazie jogowym mówi się, że w w biodrach odkładają się negatywne uczucia i emocje, zwłaszcza związane z kontrolą w naszym życiu. Dlatego czasami warto podejść do asany holistycznie i oprócz przygotowania ciała, otworzyć się także psychicznie na pójście kroku dalej. 


Jeden z moich uczniów będąc na warsztacie w górach był doskonale przygotowany, aby założyć nogę za głowę, ale mentalnie coś go hamowało. Trudno powiedzieć czy to był strach przed ewentualną kontuzją czy brak wiary we własne możliwości, nie ważne. Stwierdził, że to „jeszcze nie dzisiaj”. Na ostatni warsztat wszedł na salę już z „otwartym umysłem” i zupełnie innym nastawieniem psychicznym. Od wejścia wiedział co ma zamiar zrobić i de facto finalnie zrobił to doskonale, założył nogę za głowę. Dlatego pamiętajmy, że wiele, naprawdę wiele zależy od naszego podejścia psychicznego i zaufania do nauczyciela. Musicie kompletnie poddać ciało, nie walczyć i zaufać, że to co ma się stać - to się stanie we właściwym dla nas czasie. A wracając do pytania i odpowiadając na nie na poziomie fizycznym :) Połóż się na plecach i na zmianę przyciągaj stopę do czoła po minucie na stronę (między łydką a udem jest kąt rozwarty). Następnie obydwie stopy razem połączone. Jeśli nie czujesz ŻADNEGO napięcia w zewnętrznych kolanach, podnieś głowę i powoli przenoś obydwie nogi jednocześnie za głowę. Na razie nie zakładaj, obserwuj ciało. Powinno to być dla Ciebie totalnie bezwysiłkowe, możesz nawet się uśmiechnąć 😀 Jeśli tak jest, to jesteś na bardzo dobrej drodze. Osobiście rekomenduję założyć nogę za głowę pierwszy raz pod kontrolą swojego nauczyciela. Uważam, że warto mieć niezależną opinię i wsparcie zarówno psychiczne jak i fizyczne przy praktyce tak ważnej asany, która otwiera przed nami całe spektrum kolejnych, jeszcze trudniejszych pozycji. Jednym słowem, głowa i noga do góry, bo w przyszłości czeka na Ciebie na macie jeszcze wiele przyjemności…
Miłego tygodnia

Miss Joga
Zdjęcie: Wiktoria Cwynar & Michał Linkowski
MOTTO NA DZIŚ: „Fałszywi przyjaciele wierzą w plotki. Prawdziwi przyjaciele wierzą w Ciebie”

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza