niedziela, 19 marca 2017

300 KM DALEJ

Tym razem role się zamieniły i to nie ja uczę tylko jestem tzw "ciałem" . W naszym języku jogowym "Ciało" to osoba na której pokazuje się asane, wariant, coś na co nauczyciel chce zwrócić uwagę w procesie nauczania. I powiem Wam że bardzo mi z tym dobrze 😉 Nie muszę myśleć w tym momencie, analizować, pilnować czasów tylko koncentruję się w pełni na sobie i doświadczam jogi... 

Moim zdaniem w życiu trzeba się rozwijać. Jeśli nie idziemy do przodu to wcześniej czy później nastąpi regres, dlatego kiedy budzę się o 4.3O rano 🙈  to owszem zadaję sobie pytanie "Czy aby na pewno jest mi to potrzebne do szczęścia ?!" Odpowiedź jest zawsze jedna : zdecydowanie TAK! I chociaż wstanie o tej barbarzyńskiej porze graniczy dla mnie z prawdziwym cudem, to jednak staram się jakoś "poskładać " , doczołgać do kuchni po kawę i pojechać 300 km dalej aby się nadal uczyć. W końcu ta wiedza jest nie tylko dla mnie, ale i dla Was 😊 To Wam już w poniedziałek ją przekażę i będę się nią sukcesywnie dzielić na kolejnych sesjach. Dla mnie możliwość rozwoju jest wartością samą w sobie. I chyba Bogu powinnam podziękować, że jeszcze mam na to siłę i chęci 🙏 Oby jak najdłużej...

Wspaniałej niedzieli 
Miss Joga

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz