czwartek, 2 lutego 2017

5 KG

Są takie pozycje w których trudno jest wyprostować ręce. Mam na myśli oczywiście jogę ;) Dzieje się tak z różnych powodów: sztywne barki, stres, spięte plecy, duża masa mięśniowa w górnym odcinku piersiowym lub po prostu taki już nasz urok. W wariancie Prasaritta Padottanasany w takich przypadkach zazwyczaj sugeruję użycie paska, ponieważ łokcie muszą być proste inaczej ta pozycja nie ma sensu. Jednak bywa, że nawet korzystając z pomocy ciężko jest ściągnąć łopatki do siebie i przenieść dłonie za głowę. Co wtedy? Rozważ pracę z odważnikiem. Na początku pod kontrolą nauczyciela przez kilka tygodni pracuj z 2 kg, a potem przejdź na 5 kg. 
Nie porywaj się od razu na większą wagę z kilku powodów: łatwo zrobić fikołek do przodu, naciągnąć mięsień naramienny oraz polecieć do tyłu przy wyjściu z pozycji. Twój nauczyciel będzie pilnował dobrej pracy w barkach i kontrolował obniżanie dłoni do podłogi tak, abyś nie zrobił krzywdy ani sobie, ani ćwiczącym obok Ciebie :) Żeby było jasne: nie jestem zwolenniczką używania takich pomocy na jodze. Uważam, że pewne rzeczy nasze ciało musi samo przepracować. Jednak w indywidualnych, szczególnych przypadkach jest to uzasadnione i postęp u tych osób jest zdecydowanie większy i szybszy, niż gdyby miały one męczyć się trzymając pasek. Na zdjęciu mam odważnik 5 kg. I jeśli mam być szczera, to ustawienie rąk równoległych do maty nawet z taką małą pomocą (?) oraz wytrzymanie kilku oddechów w tej asanie spowodowało, że zrobiło mi się dzisiaj cieplej… No i dobrze, bo na dworze nadal zimno 😉
Dobrej nocy
Miss Joga

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz