poniedziałek, 16 stycznia 2017

JOGA DLA (NIE)ĆWICZĄCYCH

Im dłużej uczę i obserwuję Was na zajęciach tym bardziej dochodzę do wniosku, że oprócz grupy dla osób początkujących i zaawansowanych, powinnam otworzyć nową a mianowicie jogę dla niećwiczących 😀
Oczywiście wiadomo, że na początkującej grupie znajdą się osoby, które przychodzą pierwszy raz na jogę, miały dłuższą przerwę lub potrzebują czasu, aby nabrać świadomości ciała i je po prostu wzmocnić, chcą się czegoś nauczyć, poznają wszystkie asany i uczą się jak je poprawnie wykonywać. Na grupę zaawansowaną wcale nie zapraszam osób, które zakładają nogi za głowę, robią szpagaty czy stoją na rękach bez ściany. Tam przychodzą uczniowie, którzy rozumieją pozycje, wiedzą jak je robić i czemu one służą. Reagują na komendy nauczyciela, np: jak mówię „podnieś rzepkę, wyprostuj nogę”, to oni to robią również wtedy kiedy stoję do nich tyłem i teoretycznie nie są w zasięgu mojego wzroku ( z naciskiem na słowo teoretycznie ;). Regularnie praktykują, nie dyskutują, nie rozpraszają innych, wiedzą po co przyszli na jogę i uczestniczą w zajęciach w 100% zarówno fizycznie jak i mentalnie. No i na tą trzecią grupę, którą chyba wkrótce otworzę (?) chcę zaprosić pozostałych uczestników moich zajęć. Wszystkich, którzy „chodzą na jogę”, ale na niej nie ćwiczą. Nie słuchają wskazówek nauczyciela, czyli ja mówię, a oni i tak robią swoje. Ja proszę „podejdźcie i popatrzcie” a oni gdzieś po kątach sali coś tam rozciągają albo sprawdzają komórkę. Ja pokazuję asanę, oni kiwają głowami, a potem rozglądają się na boki co mają robić w pozycjach w których jest to niedopuszczalne jak np Salamba Sarvangasana (świeca), gdzie obracanie głową grozi naprawdę poważną kontuzją szyi. Zapraszam też tych, którzy przyszli odpocząć, poleżeć, zrelaksować się po ciężkim dniu, tych co lubią pomarudzić, ponarzekać, pogadać i tych, którym w danym dniu się po prostu nic nie chce. Jakże cudowne to będą zajęcia, pośmiejemy się, porobimy Savasanę przez godzinę, pogadamy o nowych matach, paskach i o tym jak nam minął dzień. A na koniec wszyscy będziemy zadowoleni. I Ci co „przyszli na jogę” i ja, że się z Wami spotkałam ( z naciskiem na słowo spotkałam). To teraz tak szczerze: jak myślisz, do której grupy należysz?
 Udanego tygodnia
Miss Joga

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza