czwartek, 19 stycznia 2017

BÓL GLOWY PO WYGIĘCIACH

Bardzo rzadko po jodze pojawia się ból głowy. Naczęściej dzieje się tak po sesji wygięć a szczególnie po mostkach. 
Mam dwie uczennice których dotyka ta przypadłość: jedna jak tylko zrobi pierwszą Urdhva dhanurasane od razu czuje napięcie w skroniach, druga po intensywnej sesji wygięć zawsze ma ból głowy. Naczęściej jest to związane ze zmianą ciśnienia w czaszce; podnosimy się i kładziemy, robimy mostek ze stania i wracamy do Tadasany, praktykujemy wielbłąda gdzie również jest odchylenie czoła w tył i wracamy do centrum. Nasz organizm reaguje na szybką zmianę ciśnienia w ten właśnie sposób, że w sporadycznych przypadkach boli głowa. Zatem co zrobić w takiej sytuacji? Panaceum na to jest Świeca (SALAMBA SARVANGASANA), która balansuje energię w naszym ciele, uspokaja umysł i przede wszystkim równoważy ciśnienie. Dlatego gdybyś kiedyś odczuł właśnie taki efekt po praktyce wygięć, to wejdź do Świecy na 6 minut. Tak wiem, że to sporo. Możesz zgiąć nogi w kolanach i oprzeć je o ścianę, jeśli jest to za długi dla Ciebie czas. Wtedy jest to wariant bardziej regeneracyjny. Pamietaj jednak, że klasyczna Salamba Sarvangasana jest zawsze na środku sali bez supportu ;) Naprawdę warto wypróbować tę opcję, gdyż gwarantuję Ci, że ból głowy przejdzie w kilka minut jak ręką odjął. 
Dzisiaj życzę Wam satysfakcjonującej praktyki i boskich wygięć. Żeby żaden ból się u Was nie pojawiał, chyba tylko ten z tęsknoty za jogą 😂 Taki rozumiem i jest on jak najbardziej do zaakceptowania 😉👍
Miss Joga
MOTTO NA DZIŚ:„W taki dzień jak ten Marco Polo wyruszył do Chin. Jakie są Twoje plany na dziś ?”

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza