wtorek, 29 listopada 2016

PO PORODZIE

Dostaję od Was wiele przeróżnych wiadomości, między innymi piszą do mnie mamy, które niedawno urodziły z zapytaniem: co robić, ile czekać z powrotem do zajęć, kiedy  bezpiecznie można wrócić na jogę? Moje Drogie, jest to kwestia bardzo, bardzo indywidualna. Wiele czynników ma na to wpływ: począwszy od Waszego samopoczucia, poprzez aktywność lub jej brak podczas ciąży i skończywszy na samym porodzie, a dokładnie czy był on naturalny czy przez cesarskie cięcie. Z doświadczenia mogę powiedzieć, że jeśli wcześniej praktykowałaś jogę i udało Ci się kontynuować to przez 9 miesięcy do rozwiązania, to Twoje ciało bardzo szybko wróci do formy. Na głównym zdjęciu jest moja uczennica Ala, która chodziła do mnie praktycznie przez większość ciąży, urodziła 6 tygodni temu(!) I szczerze pisząc muszę ją mocno hamować, żeby nie robiła mocniejszych pozycji, bo wedle niektórych lekarzy już podobno można po tak krótkim czasie pracować z mięśniami brzucha. Pozwolę sobie nie zgodzić się z tą opinią. 
Uważam, że zanim wróci się do asan aktywizujących mięśnie głębokie, to jednak organizm powinien się trochę wzmocnić, zregenerować a wszystko całkowicie zagoić. Te 2-3 miesiące to jest minimum z minimum. Warto rozważyć stopniowy powrót do każdego rodzaju ćwiczeń cały czas obserwując jak się czujesz po danej sesji czy asanie i dopiero na kolejnych zajęciach „iść dalej”. Szanuj proszę swoje ciało i nie zamęczaj go, żeby na siłę wrócić do rozmiaru sprzed ciąży. Czasami widzę „fit mamy” na Instagramie 5 dni po porodzie prawie z kaloryferem na brzuchu. Well… daj sobie trochę luzu i nie wierz we wszystko co widzisz w necie. Zadbaj o Maluszka, o siebie i pamiętaj, że każda kobieta jest inna, więc nie możesz i nie powinnaś się do nikogo porównywać. Jeśli masz możliwość uczęszczania na jogę, to poinformuj wcześniej nauczyciela kiedy rodziłaś, żeby nie był w stosunku do Ciebie tak wymagający, jak do reszty grupy. Optymalnym rozwiązaniem jest znalezienie w swojej miejscowości zajęć, gdzie można przychodzić z dzieckiem i powoli w swoim tempie wracać do formy.
Na zdjęciach ujęcia z dzisiejszej jogi dla Mam z Dziećmi. Panie sobie ćwiczyły a dzieciaczki sobie gaworzyły i nikomu to nie przeszkadzało. Można? Można.
Miłego wieczoru
Miss Joga

2 komentarze:

  1. Jaki piękny i słodki widok!!! :-)

    Pozdrawiam,

    Jume

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na żywo jeszcze lepszy ;)
      Pozdrawiam rownież 😊

      Usuń