niedziela, 4 września 2016

ZACHÓD

Są takie pozycje w jodze, które czasami jest nam zrobić po prostu trudno. Do jednaj z nich zalicza się PAŚCIMA NAMASKARASANA. (Paścima znaczy z sanskrytu zachód, tył a, namaskara - połączenie dłoni na plecach to indyjski gest wyrażający szacunek, pozdrowienie) I chociaż bez problemu robimy wszelkie inne asany to tutaj albo nie możemy połączyć dłoni albo jak już je ułożymy między łopatkami to wtedy nasze palce nie chcą się docisnąć i robimy z nich kulkę. Dzieje się tak z różnych powodów: kontuzja lub mały zakres ruchu w barkach, problem z górnym odcinkiem kręgosłupa (czemu wybitnie sprzyja praca siedząca) lub też bardzo rozbudowana masa mięśni naramiennych, bicepsów i tricepców co się zdarza najczęściej u panów. Oczywiście bez względu na chwilowe niedogodności każda asana jest do wykonania wystarczy, że mamy dobre chęci i znajdziemy chwilę czasu w ciągu dnia. A zatem mamy 3 opcje:

  1. Ściągasz łopatki do siebie i łapiesz się z tyłu za łokcie, ale konkretnie za łokcie nie za przedramiona, po minucie zmieniasz splot rąk
  2. Wkładasz na zmianę raz jedną dłoń na plecy raz drugą w taki sposób, jakbyś  chciał dotknąć do swojej szyi
  3. Gomukhasana rąk (na zdjęciu poniżej) również po 1 minucie na każdą stronę, używaj paska jeśli nie możesz się złapać za 3 palce
Efekty przyjdą na bank, ale nie odrazu. W jodze mówi się, że aby coś zadziało się w ciele to musimy praktykować to codziennie przez 3 miesiące :) Dzisiejsze warianty są tak proste, że możemy wykonywać je dosłownie wszędzie: w aucie na światłach, domu, schodach, parkingach itp, nie wymaga to od nas posiadania maty lub wygodnego stroju. Dzięki takiej pracy zwiększą nam się zakresy ruchu w barkach i uelastycznimy te miejsca gdzie teraz czujemy napięcia i blokady. Ot taka luźna sugestia na niedzielne popołudnie.
Miłej niedzieli
Miss Joga

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza