niedziela, 25 września 2016

MINIMUM Z MINIMUM



Tak wiem, w tej pozycji tylna noga powinna być niżej, ale musicie mi wybaczyć, gdyż Parivrittaikapade-sirsasane zrobiłam spontanicznie w jeansach, bez rozgrzewki, bez maty i jeszcze w szpilkach ( wstyd!) Asane tą postaram się opisać już wkrótce na blogu krok po kroku i mam nadzieję, że uda mi się też zamieścić bardziej profesjonalne zdjęcie;) Dla zainteresowanych podpowiem tylko, że aby dobrze wykonać ten wariant to trzeba stać już bardzo stabilnie na głowie oczywiście bez pomocy ściany. Dlaczego? Dlatego, że w pozycji odwróconej, która już sama w sobie nie jest łatwa, dodatkowo rozsuwamy nogi, skręcamy tułów w bok, utrzymujemy równowagę i nie zmieniamy położenia głowy ani rąk (!) Więc jeśli zdarza nam się chwiać w SIRSASANIE  to wtedy prawdopodobnie nas zarzuci przy skręcie i stracimy równowagę. Aby tego uniknąć warto wydłużać czasy stania na głowie podczas praktyki własnej. Moim zdaniem 4-5 minut to jest minimum z minimum. Osoby zaawansowane powinny dążyć do stania przez 10 minut bez wychodzenia z pozycji i robiąc regularnie wszystkie warianty (eka pade, parsvaikapade, samakonasane, badhakonasane). 
A tak poza tym to życzę Wam słonecznej niedzieli.
Miss Joga
MOTTO NA DZIŚ: „Zawsze, ale to zawsze ufaj swojemu przeczuciu. Jeśli czujesz, że coś jest nie tak, to dlatego, że prawdopodobnie tak jest”

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza