poniedziałek, 8 sierpnia 2016

ZDZIWIONA



Czy byłaś kiedyś zdziwiona na jodze? Np.: asana wyglądała na dość prostą  a po wejściu do niej lekko opadły Ci kąciki ust w dół, że jednak łatwa to ona była tylko na pierwszy rzut oka, ponieważ już na drugi niekoniecznie? 
No więc, ja się dzisiaj troszku zdziwiłam w pozycji, która wdzięcznie nazywa się Kukkutasana, co znaczy z sanskrytu Kogut. Do asany wejść weszłam, ale moje szanowne pośladki jakoś nie chciały się wysoko podnieść, ważyły chyba z tonę i tylko lekko oderwały się od maty. Zapewne był to chwilowy efekt wakacji, który mam nadzieję wkrótce minie. Tak to sobie przynajmniej wytłumaczyłam ;) Jednak zdziwieniu mojemu nie było dziś końca, gdyż tak długo walczyłam z moimi czterema literami, że finalnie zdrętwiały mi nogi w PADMASANIE (lotosie) i nie mogłam  później wyplątać się z pozycji, piszę super poważnie. A morał z tej lekcji wyciągnęłam taki, że jogin też człowiek i całe życie się uczy. I nawet jak już mu się wydaje, że coś umie, to jednak tylko wydaje mu się, bo przed nim jeszcze długa i daleka droga…
Serdeczności
Miss Joga
MOTTO NA DZIŚ: „Wychodzisz z domu i nie wiesz co założyć?Załóż uśmiech. On pasuje każdemu”

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza