środa, 18 maja 2016

UŚMIECHNIĘTE


Czy czułaś się ostatnio osłabiona, zmęczona i na nic nie miałaś siły? Moja Droga, to jest pikuś w porównaniu do dolegliwości, które mają kobiety w ciąży. Do codziennych mdłości, spuchniętych nóg, obolałych pleców, problemów ze schylaniem się czy zawiązaniem sznurówki,  dochodzą jeszcze częste wizyty w toalecie, senność i zgaga (na to ostatnie ponoć najlepsze jest wypicie 1 litra mleka, tak mówi Adrianna, która chodzi do mnie na zajęcia i u niej to działa :). I chociaż te wszystkie odczucia w większym lub mniejszym stopniu dokuczają moim Paniom regularnie i niemiłosiernie, to dzisiaj taaakie uśmiechnięte mnie powitały :) Od razu miło zaczął się dzień.



Jednak najbardziej rozbroiła mnie Marzenka, która połączyła przyjemne z pożytecznym przychodząc z synkiem na zajęcia i jako troskliwa mama nawet w Gomukhasanie kołysała i doglądała Dominika. Czy można połączyć macierzyństwo z jogą i nadmiarem obowiązków? Można. Wystarczą tylko dobre chęci. Marzenka Brawo TY! A także wszystkie panie, które będąc w ciąży nie rezygnują z aktywności fizycznych. Naprawdę chylę czoła, bo doskonale wiem jak dużo Was to wysiłku kosztuje.
Miłego wieczoru
Miss Joga 
MOTTO NA DZIŚ:„Środa jest jak czyściec dla duszy: 2 dni po piekielnym poniedziałku, 2 dni do niebiańskiego piątku”

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza