czwartek, 17 marca 2016

ILE CZASU?

Jakiś czas temu prowadziłam zajęcia na których robiliśmy
Urdhva dhanurasane. U wielu osób zobaczyłam naprawdę mega postęp. Podnoszą się z przygotowania, prostują ręce w łokciach, robią Eka pade ( noga do góry  będąc w Mostku), no po prostu szał ciał :) Zdarzyło się także, że usłyszałam „Nie, ja nawet tego nie próbuję bo mam słabe ręce”. Moi Drodzy, jak głosi stare przysłowie : „Bez pracy nie ma kołaczy”. Spójrzmy na to obiektywnie: jeśli ktoś chodzi jeden raz w tygodniu na zajęcia a wygięcia robimy zawsze w trzecim tygodniu miesiąca, to kolejny mostek zrobi dopiero za 4 może nawet 5 tygodni ( w zależności od miesiąca). Oczywiście nie ma w tym nic złego, tylko jeżeli chcemy poprawić lub też udoskonalić coś w naszej praktyce, to nie ma innej opcji jak praca w domu lub pofatygowanie się na zajęcia ciut częściej. 
Niedawno zaczęła chodzić do mnie Ania, która studiuje medycynę. Przychodzi regularnie 3 razy w tygodniu i kiedy ostatnio zobaczyłam jak pięknie wykonuje zaawansowane asany to aż spytałam czy ćwiczy w domu. Odpowiedziała, że w domu nie ma czasu dlatego chodzi 3 razy w tygodniu i cieszy się, bo też widzi u siebie efekty. U jednych przyjdą one szybciej a u innych trochę wolniej. Każdy ma inne ciało, możliwości i ograniczenia. Ale to co mamy wspólne, to 24 godziny do naszej dyspozycji i  TYLKO OD NAS ZALEŻY jak nimi zarządzimy. Dlatego na pytanie „Ile czasu potrzeba, aby zrobić ładny mostek?” (cokolwiek znaczy słowo ładny ;), odpowiem parafrazując Dylana Verner’a „To zależy ile czasu jesteś w stanie codziennie poświęcić na praktykę tej pozycji”. Ja mam właśnie 10 minut wolnego więc idę się wyginać. 
Miłego czwartku
Miss Joga
Zdjęcia są z porannej sesji jogi na warsztacie w Alicante.
MOTTO NA DZIŚ:„Jeżeli zabałaganione biurko jest oznaką zabałaganionego umysłu, oznaką czego jest puste biurko?”

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza