piątek, 4 marca 2016

GÓRY

No i pojechałam na rodzinny warsztat jogi w góry. Pogoda całkiem dobra, nastroje wśród uczniów pozytywne, pokoje w Biorezydencji przestrzenne a na kolacje pizza :) Czegóż jeszcze można chcieć od życia? Jest już dobrze po 23 i właśnie znalazłam chwilę, aby w końcu usiąść; jak to mówią lepiej późno, niż później. Ale najlepsze jest to, że jak tylko to zrobiłam, to od razu przypomniałam sobie cytat nieznanego mi niestety autora, iż „Moje łóżko to magiczne miejsce, gdzie nagle pamietam wszystko co powinnam była zrobić”  ha, coś w tym jest;) W każdym razie na osłodę Kamila  przywiozła nam tort, który przetrwał 160 km i słowo niebo w gębie w jego wypadku to mało powiedziane. Jutro przepis będzie na blogu, gdyż tort jest zdrowy, bezglutenowy i naprawdę przepyszny. Wam dzisiaj życzę wspaniałego weekendu, w towarzystwie bliskich i odrobiny słodkości :)
Miss Joga
MOTTO NA DZIŚ: „Bycie w dyskomforcie i niepewności jest częścią uczenia się i postępu. Przyzwyczaj się do tego.Warto”

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza