sobota, 7 listopada 2015

SZEROKIEJ DROGI

„Jeżeli problem można rozwiązać- nie należy się nim martwić.
Jeżeli problemu nie można rozwiązać - nie ma sensu się nim martwić”


Wczoraj zaraz po jodze moja uczennica spiesząc się na światłach uderzyła w auto  przed nią i skasowała przy tym pół swojego. Sytuacja była mało atrakcyjna, gdyż wypadek był z jej winy, mandat 300 zł murowany, samochód do kasacji, dzień można by rzec wyjęty z życiorysu. Taki był jej punkt widzenia na godzinę 12.10 w południe. Kiedy ogarnęła już wszystkie ubezpieczalnie,  laweta zabrała auto, emocje opadły to okazało się, że przecież najważniejsza w całej tej sytuacji jest ONA i fakt, że nic jej się dzięki Bogu nie stało! Jest cała, zdrowa, żyje, nie musi śmigać w żadnych kołnierzach (nie ma to jak zapięte pasy:) a cała reszta jest kwestią zupełnie drugoplanową. O godzinie 14.52 problem był rozwiązany. Jedna sytuacja, dwa odmienne punkty widzenia….
Kiedy wywraca Ci się świat do góry nogami, staraj się nie oceniać szybko i pochopnie, ponieważ pod wpływem emocji widzisz tylko część problemu, który zazwyczaj ma szerszą perspektywę. Ja zawsze szukam pozytywnych stron. Cokolwiek by się nie działo, a Wszechświat potrafi dołożyć ;) to myślę, że mogło być znacznie gorzej i działam. Na jodze nauczyłam się, że każdą porażkę mogę zmienić w sukces i jak upadam to odbieram to jako lekcję, po to, żeby za chwilę się podnieść i jechać dalej.
Szerokiej drogi Wam dzisiaj życzę gdziekolwiek jedziecie :)
Miss Joga
PS. Gdyby ktoś chciał sprawdzić swoje mięśnie brzucha, to polecam wariant z pierwszego zdjęcia ;)

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza