środa, 7 października 2015

PRAWO I OBOWIĄZEK

Weszłam dzisiaj na ranne zajęcia i słyszę jak jedna z pań w ciąży mówi do drugiej „ Joga to jest mój priorytet”. Bardzo miło słyszeć te słowa, ponieważ doskonale wiem, jakim wyzwaniem jest połączenie macierzyństwa, wychowywania dzieci, prowadzenia domu, pracy, zakupów i miliona innych rzeczy z chwilą dla siebie. Czasami słyszę „nie mogłam przyjść ostatnio na jogę, ponieważ czekałam na kuriera albo miałam gości albo coś mi wypadło” Oczywiście ja to wszystko rozumiem i nie oceniam. Tak mi się tylko przypomina jak zaczynałam swoją praktykę i chodziłam 3 razy w tygodniu na jogę; tak dobrze się potem czułam psychicznie i fizycznie, że były to dla mnie NIETYKALNE TERMINY. Te 1,5 godzinne zajęcia były nie-na-ru-szal-ne do tego stopnia, że wszystko, ale to absolutnie wszystko dostosowywałam do chwili, która należała tylko do mnie. Chce przyjechać rodzina - świetnie, ale poproszę dzień wcześniej lub później, ma przyjść hydraulik w porządku, ale dopiero jak wrócę z jogi a jak mu nie pasuje termin to dzwonię po innego. Każdy ma w życiu swoje priorytety ja ustaliłam swoje i były one jak z tytanu. W ciągu jednego roku zdarzyło mi się tylko 2  razy, kiedy nie poszłam na sesje - moje dzieci były wtedy naprawdę bardzo chore i był to jedyny wyjątek. W innych okolicznościach nie było dyskusji. Nie mówię, że wszyscy mamy funkcjonować w ten sposób, ale każdy z nas ma prawo i obowiązek zadbać o siebie i swoje potrzeby, gdyż jeśli sama o siebie nie zadbasz, to nikt inny tego za Ciebie nie zrobi.
Miłej środy
Miss Joga
MOTTO NA DZIŚ: „Pokora i delikatność nie są cnotami słabych, lecz mocnych, którzy nie potrzebują źle traktować innych, aby czuć się ważnymi”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz