sobota, 8 sierpnia 2015

PASJA


Zmęczona, ale zadowolona wracam do domu. Warsztat tzw. pogłębionej praktyki był intensywny i dotrwać tutaj do końca było ( przynajmniej dla mnie) nie lada wyzwaniem. Znalazły się nawet pozycje, w których ciężko było mi oddychać, ale pozostając w nich coś się w moim ciele zadziało i mam nadzieję, że także zmieniło. Nowe doświadczenia na tak zaprzyjaźnionej ze mną macie sprawiły, że w pewnym momencie już nie czułam zmęczenia tylko poddałam się temu, co działo się na sali i miałam takie poczucie, że jestem dokładnie tam, gdzie powinnam być. Masz tak czasami? Myślę, że jeżeli masz taką prawdziwą pasję, to trzeba się w niej rozwijać, sprawdzać i realizować. Nie ma znaczenia czy lubisz jogę, fotografię czy windsurfing. W absolutnie każdej dziedzinie jest jeszcze wiele do odkrycia przez Ciebie, Twoje ciało oraz Twój umysł. Warto iść tą drogą Moi Drodzy, warto…
Spokojnej soboty
Miss Joga
Na zdjęciu z joginami w trakcie "ścieżki zdrowia" :)
MOTTO NA DZIŚ:„Rozwój bywa bolesny. Zmiany bywają bolesne. Ale nic nie jest tak bolesne, jak tkwienie w miejscu w którym jest Ci niewygodnie”

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz