wtorek, 25 sierpnia 2015

KOREKTA

Dawno, dawno temu, kiedy trafiłam na pierwsze zajęcia jogi, to miałam takie subtelne wrażenie, że Nauczyciel, który je prowadził po prostu się na mnie uwziął. Prawie we wszystkim byłam poprawiana, łącznie z jakimiś separacjami palców czy rzepkami. W mojej ocenie było nawet całkiem nieźle ( tak zasugerowało przynajmniej moje Ego ;) ale kiedy już byłam bardzo z siebie zadowolona bo np. dotknęłam czołem do ziemi w UPAVISTHA KONASANANIE, to okazało się, że tam po drodze jest jeszcze cała masa rzeczy nie tak.
Z czasem pojęłam, że w jodze dążymy do perfekcji, do precyzji wykonania każdej asany, do dbałości o pojedynczy często prawie niewidoczny szczegół taki jak Mula czy UDDIYANA BANDHA. Po latach kiedy będziesz już długo praktykować, może okazać się, iż nauczyciel nadal będzie Cię poprawiał. I to nie dlatego, że robisz coś źle, ale dlatego, że On zna bardzo dobrze Twoje możliwości i wie, że możesz to zrobić jeszcze lepiej. Sama zwracam uwagę moim uczniom na takie detale jak np.: rozluźnienie ust, podniesienie przepony, przesunięcie nadgarstka o centymetr czy wycofanie twarzy. Na szczęście Asy z mojej klasy są świadome swego  ciała i wiedzą, że wszystkie korekty są zawsze zasadne. Dlatego pamiętaj drogi Joginie, nie ma co się denerwować na prowadzącego, oddychaj, ćwicz, akceptuj i miej wiarę, że Twojemu nauczycielowi zależy tylko i wyłącznie na przekazaniu Ci swojej wiedzy najlepiej jak potrafi, a co Ty z nią zrobisz…. to już jest temat na kolejny post :)
Super wtorku
Miss Joga
MOTTO NA DZIŚ: „Don’t stress…Do your best. Forget the rest!”

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza