niedziela, 7 czerwca 2015

O CO CHODZI


Jako Jogini mamy swoje przykazania, które zostały spisane przez Patanjali’ego w II w p.n.e. To nimi powinniśmy kierować się w życiu, aby codziennie stawać się lepszym człowiekiem i robić postęp na drodze samorozwoju. Kiedyś pisałam o 8 stopniach jogi na drodze do poszukiwania duszy. „Yamy” (dyscypliny etyczne) plasują się tam na pierwszym miejscu, są to dla nas ważne przykazania przekraczające granice wyznań, krajów, epok i czasu. A należą do nich ahimsa (niekrzywdzenie), satya (prawda), asteya (niekradzenie), brahmacarya (wstrzemięźliwość) i aparigraha (niezachłanność). Są to moralne zasady, które winny obowiązywać zarówno społeczeństwa jak i jednostki a których nieprzestrzeganie powoduje chaos, chciwość, pożądania, oszustwa, kradzieże i zawiść. Czytając je na pewno wydają się nam one oczywiste, ponieważ jako jednostki myślące staramy się być lepszymi ludźmi na co dzień... 
To co nas jeszcze definiuje w mojej ocenie jako obywateli tego świata, to BEZWARUNKOWA CHĘĆ POMOCY innym. Ot, tak po prostu. Codziennie możesz coś komuś dać nie oczekując nic w zamian, np: uśmiech, przepuścić auto na ulicy, ustąpić miejsca w poczekalni czy zapłacić za kawę osobie, która stoi za Tobą w kolejce, ależ się zdziwi;) Takie małe gesty a czynią świat przyjemniejszym i wywołują pozytywne wibracje. Wczoraj prowadziłam jogę w parku. Zajęcia były całkowicie bezpłatne, a jeżeli ktoś chciał, to wrzucał po kilka złotych do kubeczka. Całą zebraną kwotę 175 zł zdecydowaliśmy się przeznaczyć na słodycze dla dzieci ze Schroniska dla Bezdomnych Matek im Św. Brata Alberta we Wrocławiu. Nie są to może miliony, ale na pewno wywołają uśmiech na twarzach Maluchów. A przecież, to chyba właśnie o TO w życiu chodzi…
MOTTO NA DZIŚ: "Modlitwa jest, gdy mówisz do Boga; medytacja jest kiedy słuchasz”

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza