środa, 6 maja 2015

BIAŁE KRUKI

Wczoraj miałam długi dzień, dużo jogi, obowiązków i przed samym wylotem do Rzymu schody jak to w życiu bywa. A to kolejna karta kredytowa nie chce przejść za hotel, a to ciężko odprawić jednocześnie kilkanaście osób na jednej rezerwacji ponieważ sesja wygasa, a to zamówione maty i paski na wyjazd coś nie przychodzą. Ja oczywiście się nie martwię, ponieważ jestem przekonana, że wszystko bardzo dobrze się skończy i nie ukrywam, że pozytywne nastawienie do tematu odgrywa tutaj kluczową rolę;) 
To co ważne w takich sytuacjach kiedy mamy pod górkę to, aby nie stracić celu z oczu.  Sukcesywnie iść do niego krok po kroku, nie oglądając się za siebie i nie marudząc. Tak łatwo jest się poddać, to jest najprostsze rozłożyć ręce i stwierdzić, że się już nie ma siły. To co jest naprawdę trudne w życiu to mieć wiarę, że będzie dobrze i nie tracić jej bez względu na okoliczności. Koniec końców nie ma innej opcji jak tylko pozytywne zakończenie naszej historii. Na szczęście mam wspaniałych ludzi obok siebie na których mogę liczyć i którzy oferują swoją bezwarunkową pomoc, chociaż wcale nie muszą tego robić. Oni po prostu tacy są, nie oczekują nic w zamian. Jest to niezwykle miłe, rzadkie i zaskakujące w dzisiejszych czasach, takie Białe Kruki…Dlatego zgodnie z dzisiejszym mottem doceniam nie tylko piękne chwile, ale i Ludzi. Lucky me:)
MOTTO NA DZIŚ: „Zadanie na dzisiejszy dzień: łapiemy piękne chwile i doceniamy ludzi”

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza