czwartek, 26 lutego 2015

NIE NA SKRÓTY



Ostatnio przyszła do mnie Pani na zajęcia, która była wręcz nad elastyczna, świetnie rozciągnięta, ale niestety nie wiedziała jak pracować na poziomie mięśni, ich rotacji, z bandhami i nie reagowała na komendy podawane przy asanach bo po prostu ich nie znała ani też nie rozumiała. Ktoś z boku mógłby stwierdzić, że jej to dobrze, ponieważ bez rozgrzewki może założyć nogę za głowę. Ja uważam, że jest na tym samym poziomie na którym jest osoba, która ostanie 10 lat spędziła przed komputerem i nie ćwiczyła nic. Dlaczego? Dlatego, że bycie elastycznym w jodze to nie wszystko. Do bycia w asanie, uspokojenia oddechu, wyciszenia myśli czy poprawnego wykonania pozycji niezbędna jest świadomość ciała i umysłu. Zdecydowanie lepiej Uttanasane zrobi osoba, która używa 6 kostek pod ręce, ale wie co robi i dlaczego, niż ktoś kto dotyka dłońmi do maty, ale kompletnie nie pracuje nogami napinając sobie przy tym dolne partie pleców. To co ja zawsze powtarzam moim uczniom to to, aby nie porównywali się na zajęciach do innych, ponieważ każdy ma 2 ręce, 2 nogi i te same 24 godziny do dyspozycji. Możemy osiągnąć wszystko w jodze co chcemy, ale tylko poprzez ciężką pracę na macie. Nie ma drogi na skróty. To Ty dokonujesz wyboru co chcesz zrobić w swoim wolnym czasie i na co go poświęcić. A Ci, którzy znajdą przysłowiowe 5 min dziennie na jogę doskonale wiedzą, że nagroda pewnego dnia przychodzi sama i to najczęściej w najmniej oczekiwanym momencie tak jak wszystko w życiu…

MOTTO NA DZIŚ: „Życie to podróż, nie miejsce przeznaczenia”

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza