niedziela, 22 lutego 2015

UDDIYANA BANDHA

Druga z trzech bandh to Uddiyana bandha (Jeśli kompletnie nic Ci to nie mówi, to proszę Cię zapoznaj się z postami BANDHY i JALANDHARA BANDHA) Uddiyana oznacza ulatywanie w górę, wznoszenie się. Określenie to odnosi się do podnoszenia siły witalnej (prany) do góry. Uddiyana bandha pomaga kontrolować pracę tułowia, daje zdrowie narządom wewnętrznym poprzez ich miękkie uniesienie, jak również pomaga wydłużyć miękko przód kręgosłupa. Proces pracy polega tu na przyciągnięciu organów brzusznych do kręgosłupa i uniesieniu przepony wgłąb klatki piersiowej (komenda na zajęciach jogi to „pępek do kręgosłupa”). 
Mówi się, że jest to najlepsza z bandh i kto regularnie ją praktykuje „Staje się znowu młody, staje się lwem zabijającym słonia zwanego Śmiercią” (B.K.S. Iyengar). Powinno się ją robić po zupełnym wydechu a przed nowym wdechem, gdy oddychanie jest wstrzymane.
Mistrz Pattabhi Jois z Mysore (Guru w Ashtanga jodze) mawiał, że tak naprawdę to Mula bandhe i Uddijana bandhe powinniśmy trzymać przez cały czas w ciągu dnia tak na 5% swoich możliwości, czyli niewiele; pomaga to bowiem w koncentrowaniu się na tym co dzieje się tu i teraz i nie rozprasza naszej uwagi na tysiące bodźców na które jesteśmy codziennie skazani. Uważał on, że tylko w trzech przypadkach możemy pozwolić sobie na nierobienie bandh: kiedy śpimy, kiedy korzystamy z toalety oraz kiedy robimy Savasane po praktyce jogi. Wyjątkiem są panie podczas niedyspozycji i ciąży, które Uddiyany nie robią wcale. Ja spróbowałam i mam już własne zdanie na ten temat, a Ty?

MOTTO NA DZIŚ: "Gram praktyki jest więcej wart, niż tony teorii"

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza