sobota, 31 stycznia 2015

PODDANIE SIĘ

Czasami na zajęciach jogi zdarza się, że uczeń wychodzi wcześniej z asany. Dzieje się tak z różnych powodów: mięśnie nas bolą, czujemy się już zmęczeni, generalnie to był dzisiaj ciężki dzień, a tu taki długi Pies z głową w dół, boli nas już wszystko niemiłosiernie. Oczywiście, jeśli czujesz ból to naturalnie wychodzisz z pozycji jak najszybciej, a jeżeli jest to tylko dyskomfort, to co? To zostajesz w asanie i oddychasz. Wiesz, jeśli zawsze będziemy rezygnować tylko dlatego, że jesteśmy zmęczeni czy czujemy mocne rozciąganie w nogach, to nie będzie dużych szans na to, że kiedyś dotrwamy do końca, bo zawsze znajdzie się jakaś wymówka. To czego ja się nauczyłam od swojego Guru, to absolutne poddanie się na zajęciach jogi woli nauczyciela. Jeśli mam być w asanie 6 minut, to bez względu na to czy mi się to podoba czy nie, czy jestem zmęczona czy nie, tyle jestem. Śmiało mogę zaryzykować stwierdzenie, że jeżeli kiedykolwiek w jakikolwiek sposób w moim życiu poddaję się, to następuje to tylko i wyłącznie wtedy, kiedy wchodzę na salę jogi jako uczeń. I wiesz co, to jest wspaniałe uczucie. Prowadzi Cię ktoś kto zna Twoje możliwości i ograniczenia, pomagając Ci za każdym razem w ich przekraczaniu i pokonywaniu. Guru z sanskrytu znaczy: "Ten kto rozjaśnia ciemność i przynosi światło". Twój Guru dokładnie będzie wiedział kiedy jesteś gotowa na to, żeby przejść na kolejny poziom a całkowite poddanie się na jodze, słuchając, nie gadając, nie kwestionując, nie myśląc, tylko praktykowanie z pełnym oddaniem jest doświadczeniem naprawdę wyjątkowym. Jedno jest pewne, uczucie na końcu zajęć - bezcenne.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz