sobota, 13 grudnia 2014

PARIPURNA NAVASANA

Pariprurna znaczy pełen, nava - okret, łódź. Pełny okręt jest  pozycją z grupy brzusznych, co znaczy, że najbardziej są tutaj zaangażowane i wzmacniane mięśnie brzucha. Ma on też kilka przeciwwskazań: menstruacja, menopauza i ciąża należą do najważniejszych. Zalicza się do nich także niskie ciśnienie kwi, ale trudno mi znaleźć uzasadnienie dla tego przypadku, ponieważ ja sama jestem niskociśnieniowcem i bardzo dobrze czuję się po tej asanie. To o czym na pewno musisz pamiętać, to proste plecy. Jeśli poczujesz, że się zaokrąglają to wyjdź z pozycji i powtórz ją jeszcze raz.
  • usiądź w Danadasnie (na macie proste plecy, proste nogi razem, dłonie przy biodrach), zegnij nogi w kolanach, ciężar ciała na kościach pośladkowych i kości ogonowej
  • przesuń ręce w tył uginając je w łokciach i odchyl tułów do tyłu tak, aby tworzył kąt prosty między udem a tułowiem, wyciągnij kręgosłup do góry, PROSTE PLECY, otwórz klatkę piersiową
  • z wydechem unieś nogi do góry i powoli wyprostuj, palce u stóp na wysokości twojego wzroku lub wyżej, mięśnie brzucha napięte, uda zrotuj do środka, podnieś rzepki
  • ustaw ręce na wysokości barków równolegle do podłogi, wnętrza dłoni skierowane do środka,  mostek do nieba, możesz podnieść kąciki ust do góry;)
  • oddychaj, po 15-30 sekundach z wydechem wróć do Dandasany
Jeśli nogi drżą lub mięśnie brzucha nie pozwalają Ci na ich wyprostowanie, to zostaw je zgięte tak, aby golenie były równoległe do podłogi. Jeżeli czujesz kręgosłup to wyjdź z pozycji i powtórz ją jeszcze raz, ale dłonie połóż na macie i skoncentruj się tylko na prostowaniu i wydłużaniu boków ciała. Nie poddawaj się:)

Efekty: Paripurna navasana wzmacnia mięśnie brzucha i dolnych pleców, poprawia przemianę materii, tonizuje nerki, stymuluje tarczycę, korzystnie wpływa na prostatę oraz na pozbycie się stresu.

3 komentarze:

  1. Moja nauczycielka mówi, że powinnam siedzieć na guzach kulszowych. A także odciągnąć mięśnie pośladkowe do tyłu, co ma pomóc w ustabilizowaniu pozycji. Logiczne. Ja jestem bardzo szczupła, nie bardzo mam co odciągnąć ;) i w pozycji "przeskakuję" z guzów kulszowych do tyłu i ląduję na kości krzyżowej. Na Twoim zdjęciu widzę, że nie siedzisz chyba na guzach kulszowych (?). To jak w końcu zbudować stabilną paripurnę? P.S. Świetny blog, chyba mój ulubiony w całych internetach :) Pozdrawiam
    Kasia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Droga Kasiu.
      Każdy z nas ma inną budowę i pracę w asanach musi synchronizować z możliwościami swojego ciała. Polecam w Paripurnie wyciągnąć pośladki również na zewnątrz nie tylko do tyłu, łatwiej Ci będzie wtedy dostać się właśnie do guzów kulszowych. Nawet, jeśli w Twojej ocenie nie masz za bardzo co wyciągać ;), to ruch ten powoduje, że czujesz się stabilnie i nie siedzisz na mięśniach. Poza tym w Twoim przypadku skoncentrowałabym się bardziej na otwieraniu klatki piersiowej, wyciąganiu mostka do góry. Osoby, które lecą do tyłu najczęściej mają zaokrąglone plecy i barki, więc prostuj kręgosłup. Mam nadzieję, że troszku te wskazówki Ci pomogą. Pamiętaj, że navasana jest trudną asaną i na całkowity komfort w tej pozycji zazwyczaj trzeba "chwilę" poczekać. Praktykuj, praktykuj a wszystko przyjdzie w swoim czasie.
      Serdeczności
      M.

      Usuń
  2. Dziękuję za wskazówki :) Pozdrowienia
    Kasia

    OdpowiedzUsuń