środa, 3 grudnia 2014

JOGA W AUCIE

Zamiast denerwować się na fakt, że stoisz w korku, spóźnisz się i nie zdążysz załatwić już kilku ważnych spraw - oddychaj. Nie możesz zmienić tego, na co nie masz wpływu, ale możesz zmienić to, na co masz:) Wykorzystaj ten czas pozytywnie, np. puść sobie naukę nowego języka obcego, audiobook lub poruszaj się troszkę. Joga w aucie, czemu nie?
Zaczniemy dzisiaj prosto. Polecam mimo wszystko ściągnąć obuwie, przecież i tak auto stoi, nigdzie nie jedziemy, prawda? Zatem, najnormalniej w świecie wyprostuj prawą nogę. Jeżeli nie możesz ustawić jej od razu pionowo, to odsuń siedzenie do tyłu i połóż ją na kierownicy (Nie zapomnij zaciągnąć hamulca ręcznego;) a potem w miarę możliwości zachowując proste plecy przyciągaj ją do siebie. I zmiana na drugą. Pewnie latem byłoby nam wygodniej, ale nie narzekajmy. Cieszmy się, że nie marzniemy na przystanku, tylko w ciepłym autku możemy konstruktywnie, miło i przyjemnie wykorzystać ten tylko pozornie stracony czas. Have fun:)

MOTTO NA DZIŚ: „Wszystko można robić lepiej, niż robi się dzisiaj”

Zdjęcie: Wisia Boć-Mazur

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza