wtorek, 21 października 2014

ŁUK

Dhanurasana czyli łuk tylko pozornie wygląda tak łatwo. Specjalnie poprosiłam panie o podniesienie kącików ust do góry;), ponieważ pierwsze zdjęcia nie zachęcały do zrobienia tej asany. To oczywiście żart. Nie ważne czy lubimy daną pozycję czy nie, należy ją praktykować. Jak mówi B.K.S. Iyengar, "asany które sprawiają nam dużo trudności i wręcz ich nie znosimy, są to pozycje, których nasze ciało szczególnie potrzebuje i nie powinno się ich pomijać".
  • połóż się na macie na brzuchu, zegnij nogi w kolanach, zawiń kość ogonową do środka
  • przenieś ręce w tył ściągając łopatki do siebie, barki od uszu i złap się za kostki u nóg
  • z wydechem pchnij golenie do tyłu i unieś klatkę piersiową, kolana i uda z podłogi
  • ciało spoczywa na dolnym brzuchu, oddychaj
  • po kilkunastu sekundach z wydechem połóż tułów i ręce na macie
Naucz się  unosić łuk ciała tworząc „naciąg” rąk do tyłu. Balansuj na brzuchu i postaraj się dojść do momentu w którym się nie poruszasz. Twarz miękka, nie zaciskaj ust. Jeżeli nie sięgasz do nóg, to użyj paska. Ja proponuję też rozłożyć koc pod biodra, aby kolce biodrowe nie wbijały nam się w podłogę.

Efekty: Dhanurasana wzmacnia kręgosłup i koryguje wady postawy. Jest dla osób z dyskopatią lędźwiowo-krzyżową ( zaleca się wykonywanie tej pozycji pod okiem nauczyciela), działa na zaburzenia funkcjonowania prostaty, zaparcia, dolegliwości oddechowe, zmęczenie, lęki, niepokój. Dodatkowo tonizuje narządy jamy brzusznej i nerki, energetyzuje całe ciało oraz zwalcza negatywne skutki siedzącego trybu życia. 

Wnętrze: Jupiter Sport

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza