piątek, 24 października 2014

STRACH

Strach jest tylko i wyłącznie w naszej głowie. Nigdzie indziej go nie ma. Zdarza się na zajęciach jogi, iż niektóre osoby po prostu boją się stanąć na rękach lub na głowie na środku sali pomimo faktu, że przy ścianie stoją bezbłędnie w ogóle jej nie dotykając. Dziać się tak może, jeżeli mieliśmy jakieś negatywne doświadczenia związane z daną sytuacją. Jednak najczęściej moim zdaniem dajemy ponieść się  ułańskiej fantazji co to się nam za chwilę stanie. Widzimy się już w szpitalu, w kołnierzu, na wózeczku i tak mogłabym wymieniać bez końca wasze myśli. 
Mam przyjemność prowadzić joge z dziećmi. Jest to grupa maluchów od ok 5 do 12 lat. One się ABSOLUTNIE NICZEGO NIE BOJĄ. Robią wszystko bez wyjątku. Stoją na rękach lepiej niż nie jeden dorosły. Dlaczego? Dlatego, że nie myślą co im się może przydarzyć tylko koncentrują się na danej asanie i na jej jak najlepszym wykonaniu. Naprawdę, tego możemy się od nich uczyć.
Oczywiście to od nas zależy o czym myślimy i co jest w Naszych umysłach podczas zajęć. I decyzja należy tylko i wyłącznie do Nas czy chcemy się całe życie bać czy damy sobie w końcu szanse na życie bez strachu i obaw. Pisząc to, mam na myśli nie tylko joge...
Pozwólcie przytoczyć mi starą historię o Indianienie Cherokee który nauczał swoje wnuki. Powiedział im tak:    – Wewnątrz mnie odbywa się walka. To straszna walka. Walczą dwa wilki: jeden reprezentuje strach, złość, zazdrość, smutek, żal, chciwość, arogancję, użalanie się nad sobą, poczucie winy, urazę, poczucie niższości, kłamstwa, fałszywą dumę i poczucie wyższości. Drugi to radość, zadowolenie, zgoda, pokój, miłość, nadzieja, akceptacja, chęć zrozumienia, hojność, prawda, życzliwość, współczucie i wiara. Taka sama walka odbywa się wewnątrz was i każdej innej osoby. Dzieci myślały o tym przez chwilę, po czym jedno z nich zapytało:
– Dziadku,  a który wilk wygra?
– Ten, którego nakarmisz – odpowiedział stary Indianin.
Życzę Wam, abyście zawsze karmili właściwego wilka:) 

MOTTO NA DZIŚ: "Strach jest w przyszłości. W teraźniejszości nie ma strachu"

4 komentarze:

  1. O to jest wpis dla mnie i o moim strachu przed staniem bez ściany 😉 ale postępy są

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aga nie ukrywam, że byłaś moją główną inspiracją do napisania tego posta:) Pozdrawiam. MIss Joga

      Usuń
  2. Strach wydaje mi się być ograniczeniem realnym a jednocześnie wirtualnym ... Z ograniczeniami fizycznymi trzeba walczyć miesiącami a nawet latami ... pokonując strach w jednej chwili możemy zrobić ogromny postęp ... warto go pokonać :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Zdecydowanie warto. Dziękuję za komentarz. Miss Joga

    OdpowiedzUsuń